...

...
Cookie

28.02.2015

Rozdział III ,, Big Love ,,

Annyeong~

Witam was w kolejnej części opowiadania. Pisałam ją na szybkiego, ponieważ kończą mi się już ferie i muszę się szykować do szkoły.
Także więc za błędy przepraszam, zapraszam do czytania.

~ Rano. Riyu wstała, ubrała się i zeszła na śniadanie. Siadła przy stole, wzięła swoje ulubione płatki, były to kulki czekoladowe. Po czym wsypała je do miski i zalała mlekiem. Wzięła łyżkę i zaczęła jeść. Mama Ri podeszła do niej i powiedziała -Kochanie, znowu te płatki? A może zjesz ze mną kimchi? - Ri z uśmiechem na twarzy od powiedziała - Hamsahabnida (dziękuje) , ale nie. Wolę zjeść płatki. - po czym mama Riyu spytała - A coś ty dzisiaj w takim dobrym humorze? - Dziewczyna uśmiechnęła się i odeszła od stołu. - Mamo ja już muszę iść do szkoły. Wrócę dziś troszkę później. Jagbyeol insa (do widzenia). - Po czym wszyła.
Mama Ri nie uzyskała odpowiedzi na zadane pytanie. Zrezygnowana zaczęła jeść swoje śniadanie.

Riyu była w drodze do szkoły. Przez całą drogę nuciła sobie swoją ulubioną piosenkę.
Idąc spotkała swoją przyjaciół kę Suyo. Dziewczyny przywitały się i poszły razem do szkoły.
W szatni Ri zaczęła opowiadać Su o wczorajszym wydarzeniu. - Suyo nie uwierzysz co się wczoraj wydarzyło. - Dziewczyna spojrzała na Ri i spytała. -Mueos? (co?)
Riyu uśmiechnęła się i opowiedziała wszystko co ją wczoraj spotkało.
Su od razu skapnęła się, że Se Hun i Kyo robią sobie żarty z Ri.
Chciała wytłumaczyć jej to, ale ona nie wierzyła w słowa przyjaciół ki.
Była zakochana w Se Hunie i wierzyła, że on w niej także.
- Riyu, wiesz wydaje mi się, że on robi sobie z ciebie żarty...- powiedziała Su - Co? Nie, nie.
Mylisz się.- powiedziała stanowczo Ri. - Ale mówię serio, daj sobie z nim spokój. Juseyo...(proszę) -
Dziewczyna spojrzała na przyjaciół kę po czym krzyknęła - Przestań, przestań! Po prostu jesteś zazdrosna! Wiesz żałuje, że ci to powiedziałam. Annjong... (cześć na pożegnanie) . - Dziewczyna pobiegła do klasy. Suyo postanowiła iść do Se Huna i się z nim rozprawić.
Nie musiała go długo szukać. Siedział jak zawsze na ławce ze swoją dziewczyną Mikyo.
Dziewczyna podeszła do chłopaka spojrzała na niego i dała mu w twarz.
Wszyscy spojrzeli na dziewczynę z pogardą. Kyo już miała oddać dziewczynie, gdyż nagle Se Hun zatrzymał jej dłoń. Spojrzał na Su. - Za co to? - spytał ze wścibskim uśmieszkiem na twarzy. - Dobrze wiesz o co mi chodzi. Coś ty wczoraj nagadał Ri? Że będziesz się z nią spotykał? - Se Hun spojrzał na Kyo i powiedział. - Emm, wiesz nie wiem o czym ty mówisz. Mi, to jakaś wariatka nie słu...- Nagle przerwała mu dziewczyna. - Daruj sobie. Wiem, że ty i ona to zaplanowaliście. Ale wiesz co, to nie jest śmieszne. I radzę ci to szybko zakończyć, bo jak nie to pożałujesz - powiedziała grożąc.-
Dobra, przejrzałaś nas, ale co z tego? Myślisz, że się ciebie boje? Haha śmieszna jesteś. - Nagle wtrąciła się Kyo. - Kochanie, ja to załatwię ty idź przemyj twarz.- Se Hun kiwnął głową i zrobił to co kazała mu Mi. - Powiem to tylko raz, jeszcze raz uderzysz mojego namja chingu (chłopaka) to gorzko tego pożałujesz. A jeśli chodzi o tę jibang dwaeji (gruba świnia) to nie twoja sprawa.
Idź ty się lepiej zajmij, swoimi książkami.- powiedziała, po czym popchnęła dziewczynę na podłogę.
Dziewczyna krzyknęła - Mi! Daj jej spokój! Czy ona ci coś zrobiła? Co ty od niej w ogóle chcesz?
Na prawdę się zmieniłaś, stałaś się manyeo (wiedźma). - po czym wstała i odeszła.
Su na prawdę się martwiła o Ri, bo jest to jej pierwsza przyjaciół ka.
Postanowiła chronić ją nade wszystko.
Gdy skończyły się lekcje, zamyślona Ri wyszła ze szkoły. O czym tak myślała?
Pewnie się domyślacie. Myślała nad słowami przyjaciół ki. Czy miała rację?
Czy Se Hun powiedział to tylko dla żartu? Nie zdając sobie sprawy, dziewczyna ze spuszczoną głową weszła w Se Huna. - Ojoj, mijan-hamnida (przepraszam) . - Dziewczyna spojrzała na chłopca.
- Nic się nie stało. Coś taka zamyślona? Czy coś się stało? - spytał. - Nie, nie nic. Po prostu... Po prostu Su powiedziała mi...- powiedziała nie pewnie. - Co? - spytał ponownie. - Wiesz, powiedziała mi...,Eh nie ważne. - spuszczając wzrok w dół od powiedziała. - Hm, skoro tam mówisz. Widzę, że nie jesteś w najlepszym humorze. Może chcesz pójść ze mną do wesołego miasteczka?- spytał Se Hun. Nie musiał długo czekać na odpowiedź. Dziewczyna od razu mu od powiedziała. - Serio pytasz? Hm, Ne (tak) Ne, ne! . - krzyknęła. - Haha, skoro tak to chodźmy.- Dziewczyna kiwnęła głową i poszła za chłopakiem.
Głupiutka Ri zgodziła się, na co Se Hun zareagował pozytywnie. Tak jak przy puszczał dziewczyna nie uwierzyła swojej koleżance. Dzięki czemu dalej mógł kontynuować swój plan.
Ri świetnie czuła się w towarzystwie Se Huna, ale jak widać nie tylko ona.
Se Hun też bardzo dobrze się bawił z Riyu. Nie wiedząc o tym, Se Hun najwidoczniej zaczął zakochiwać się w grubej dziewczynie. Mi, która obserwowała ich, przez cały czas, zaczęła się po mału denerwować, ponieważ widziała na twarzy Se Huna uśmiech, którego nigdy nie widziała.
Nie był on sztuczny, był on prawdziwy.
Ri i Se Hun mieli się już żegnać. - Ah, wiesz dziękuje za dzisiaj, świetnie się bawiłam. Czo ryl łehe esso czuślin modyn gose gamsa-dyrimnida.(dziękuje za wszystko co dla mnie zrobiłeś).- powiedziała dziewczyna. - Haha, ja również dziękuje. Też się świetnie dziś bawiłem.- od powiedział chłopak.
- Wiesz jest już późno... To może ja już będę szła. - powiedziała Ri - Ah, racja. Annjong (cześć)
- od powiedział chłopak.- Annjong Se Hun. - gdy dziewczyna odwróciła się i chciała zrobić krok, chłopak chwycił ją za nadgarstek. Spojrzał na dziewczynę. Patrzyli tak bez ruchu na siebie. -
Oppa? Czy coś się stało?- spytała nie pewnie dziewczyna. Chłopak nic nie od powiedział.
Spojrzał w dół, zgiął rękę w pięść, po czym pociągnął dziewczynę do siebie i namiętnie pocałował.
Dziewczyna była w wielkim szoku. Nie spodziewała się takiej reakcji ze strony Se Huna.
Nie przerywała mu, zamknęła oczy i napawała się to chwilą.

Mikyo, osłupiała. Miała ochotę podejść i dać chłopakowi w twarz,
Wiedziała, że to nie było na serio. Jednak widziała, że Se Hun całował się z Ri z przyjemnością.
Widziała to w jego oczach. Czy Kyo powinna zacząć się bać o utratę ukochanego?...

To już koniec. Mam nadzieję, że podobała wam się kolejna część.
Wiem, że nie jest zbyt długa, no ale cóż mogę zrobić jak mam szkołę już za dwa dni?
Proszę o komentowanie.    Saran <3

Autor: Cookie



22.02.2015

Rozdział II ,, Big Love ,,

Annyeong~

Witam, napisałam kolejną część opowiadania, i mam nadzieję, że wam się spodoba c:
Tak jak zwykle nie jest ona zbyt długa, chciałam was też przeprosić za wszelkiego rodzaju błędy.
Jestem w trakcie poszukiwania osoby która pomoże mi z błędami ortograficznymi , więc kolejne opowiadanie nie będzie miało tak dużo błędów .
No to tyle, zapraszam do czytania .

~ Dzień zaczął się tak zwyczajnie, na zewnątrz można było zobaczyć ćwierkające ptaki, ludzi uprawiających jogging, a także szczęśliwe dzieci bawiące się na placu zabaw.
Riyu wstała, ubrała się i zeszła na dół na śniadanie. Usiadła przy stole obok swojej mamy.
Mama Riyu spojrzała na nią i powiedziała - Oh, Ri co tak wcześnie wstałaś? - na co ta od powiedziała - Mamo, zapomniałaś? Przecież dzisiaj mam szkołę...- Powiedziała spuszczając głowę w dół.-
A racja, racja zapomniałam.- zachichotała, po czym spojrzała na córkę.- Kochanie, czy coś się stało?-spytała opiekuńcza matka.- Nie, nie nic. Mamo ja już będę wychodzić...- Od powiedziała z niechęcią Riyu. - A śniadanie? - Dziewczyna spojrzała na matkę - Nie jestem głodna. Jagbyeol insa eomeoni ! ( do zobaczenia mamo) - Od powiedziała dziewczyna po czym wyszła z domu.

Idą, przez drogę myślała o wczorajszym wydarzeniu. Zastanawiała się czy Se Hun zrobił to z własnej woli czy też zmusiła go do tego Mikyo.
Nie mogła w to uwierzyć, że taki chłopak jakim iż jest Se Hun mógłby to zrobić.
Stanęła, stanęła przed wejściem do szkoły. - Uff, dasz rade Ri. Dasz rade! - Weszła do środka.
Na korytarzy nikogo nie było. Dziewczynę ogarnął strach, nie wiedziała co ma począć, na jej szczęście przez korytarz szła dziewczyna z jej klasy. Spojrzała na Riyu. - Oh, tutaj jesteś. Wszędzie cię szukałam. No chodź klasa czeka.- powiedziała dziewczyna.
Ri kiwnęła głową i poszła za dziewczyną.
Szły w ciszy spoglądając jedna na drugą. Nagle jedna z nich powiedziała.- A tak w ogóle to jestem Suyo.- Ri spojrzała na dziewczynę z nie dowierzaniem - T-ty to powiedziałaś do mnie? - spytała nie pewnie - dziewczyna zachichotała - A widzisz tu kogoś jeszcze? Oczywiście, że do ciebie.-
Na twarzy dziewczyny od razu pojawił się uśmiech - Jestem Riyo, miło poznać.- powiedziała Ri.
- Chcesz ze mną po szkole iść do kina? Może byśmy się lepiej poznały - spytała Su - Tak, tak z wielką chęcią.- Suyo uśmiechnęła sie i powiedziała - Ciesze się. O to tutaj chodź. - Dziewczyna wzięła Ri za rękę i ciągnęła za sobą. - Proszę pani! Już jesteśmy! - Krzyknęła .
- O to dobrze, chodźcie chodźcie . Ri musimy cię zmierzyć. - Ri spojrzała na panią, myślała, że to jakiś żart. - Co proszę? - spytała Ri. - Musimy cię zmierzyć, ponieważ muszę wiedzieć jaki masz rozmiar mundurka. - od powiedziała. Riyu z niechęcią się zgodziła. Wiedziała, że jak klasa się dowie ile ma w pasie to, że będą mieli kolejny powód do żartów z niej.
Wychowawczy ni Ri, zmierzyła jej ciało, zapisała sobie w swoim zeszycie.- No dobrze to tyle, dziękuje.- Dziewczyna zdziwiła się, ponieważ myślała, że powie to na głos. Przecież innych osób rozmiary były czytane na całą klasę.
- Proszę panią, ile mierzy obwód Ri? - Spytała Mikyo. - Kyo nie powinnaś być taka ciekawska. -
Od powiedziała nauczyciel ka. - Ale przecież muszę wiedzieć ile ma, ponieważ to ja zamawiam mundurki. - od powiedziała Mi.
Ri ogarnął strach, spojrzała na nauczyciel kę i zaczęła prosić by nic jej nie mówiła. Panna Ki, bo tam nazywała się spojrzała na dziewczynę i powiedziała.- Kyo, coś ty sobie ubzdurała? Ty nie nic nie zamawiasz. - Kyo zaczęła się śmiać.- Widzieliście ją? Haha, ta jibang dwaeji (gruba świnia) musi naprawdę mieć dużo, skoro się tak boi. - Ri uciekła z płaczem z sali.- Panno Kyo! Do dyrektora - krzyknęła nauczyciel ka.- Proszę panią, ja do niej pójdę- Powiedziała Suyo - po czym pobiegła do dziewczyny. Nie musiała długo szukać, Ri siedziała na ławce przed salą muzyczną.
- Hej, gwaenchanh-ayo? (w porządku) - Spytała Su. - Tak, tak... - od powiedziała Ri. -
Wiesz nie przejmuj się nią, ona jest głupia i wredna. No, nie płacz już.- Ri spojrzała na dziewczynę, która ją przytuliła. Riyu od razu poprawił się humor .
Gdy skończyły się lekcje, Ri i Su poszły do kina. Bawiły się świetnie.
Po skończonym seansie dziewczyny musiały wrócić do domu. - Ri ja muszę już wracać do domu. Dziękuj za dziś. Świetnie się bawiłam. Gamsahabnida ( dziękuje) . powiedziała Su. - Ja też dziękuje, do jutra .- Riyo pożegnała się z przyjaciół ką i poszła, tak gdzie zawsze. Do miejsca gdzie lubiła przemyśleć swoje sprawy. Jednak obawiała się, że znów będzie tam Se Hun.
Nie myliła się, gdy Ri chciała usiąść na ławce zaczepił ją Se. - Znowu się spotykamy.- Ri spojrzała na chłopca - Czego chcesz? - spytała - Co takim tonem? Hm? Nie lubisz mnie? - spytał. Dziewczyna spuściła głowę w dół. Se Hun spojrzał na nią i zaczął się śmiać - Ty, serio ci się podobam? - Z oczów Ri spłynęło parę łez. - Czy ty na na prawdę myślisz, że mógłbym się w tobie zakochać? Dobrze przyzna, że Kyo ma wstrętny charakter, ale za to ma piękne ciało. Ty natomiast masz piękno w środku, ale na zewnątrz...-  Chłopak spojrzał na Ri. - Czy ty płaczesz?- spytał.- Daj mi spokój! - krzyknęła. Gdy dziewczyna chciała odejść Se Hun chwycił ją za rękę, przyciągnął do siebie i mocno wtulił w swoje ciało. Dziewczynę zamurowało. Serce Ri zaczęło szybciej bić, w objęciach Se Hun'a czuła się bezpieczna, choć zdawała sobie sprawę z tego, że to może znowu być żart. Po chwili Se Hun puścił dziewczynę. Spojrzał na nią i spytał - Podobało się?- Dziewczyna kiwnęła głową. - Wiesz, nie mogę być twoim chłopakiem i nie chcę, ale mogę się z tobą od czasu do czasu spotykać. Ale Kyo ma nic o tym nie wiedzieć. - Dziewczyna spojrzała na Se Hun'a z nie dowierzaniem. - Co? Dlaczego?- spytała - Ah, to proste podoba mi się twój charakter. To jak? - Dziewczyna bez chwili zastanowienia zgodziła się, po czym oznajmiła chłopcu, że musi wrócić do domu.
Gdy Ri odeszła, zza drzew wyszła Mikyo. - I jak zgodziła się? - spytała ciekawska.
- A jak myślisz? Mi nikt nie odmawia, a na pewno nie taki Pai (pasztet*jednak nie jestem pewna, czy to dobrze napisałam*) - Haha, Babo (idiotka) . Jeszcze pożałuje tego, że w ogóle przyszła do naszej szkoły. - Se Hun spojrzał na Kyo . - Jesteś genialna. - dziewczyna spojrzała na chłopca złowieszczym uśmieszkiem.- No raczej. - Po czym podeszła do niego i pocałowała. - Saranghae Kyo - powiedział Se Hun - Saranghae Oppa -...

Mam nadzieję, że się podobało. Proszę o komentowanie, nawet jeśli mielibyście skomentować negatywnie. Saran <3                        
                                                                                       
Autor: Cookie                                            

19.02.2015

Rozdział I ,,Big Love,,

Annyeong~

Zapraszam was do mojego kolejnego opowiadania, mam nadzieję, że wam się spodoba.
Tak jak zwykle za wszelkie błędy przepraszam.
Zapraszam do czytania.

Bohaterowie : ~ Se Hun ~ Riyu ~ Mikyo


                                                                        Riyu :
                                                                           Mikyo :
                                                                          Se Hun :



~ Historia ta opowiada o dziewczynie imieniem Riyu.
 Riyu jest 17 letnią Koreanką z nadwagą. Jej waga wynosi 80 kilo.
Przez to jak wygląda jej życie jest koszmarem. Riyu w młodszych latach można było nawet nazywać
anorektyczką, jednakże przez stres Riyu zaczęła więcej jeść. O wiele więcej niż powinna.
Przez takie obżarstwo doprowadziła się do takiego stanu. Za wszystko obwinia swoich rodziców,
że to przez ich rozwód. Jej mama już wiele razy próbowała jakoś pomóc dziewczynie, ale każda dieta
kończyła się płaczem. Riyu nie potrafiła przestać jeść, całymi dniami nic nie robiła.
Dodam jeszcze, że Riyu przez ten czas nie chodziła do szkoły, miała nauczanie w domu.
W wieku 15 lat ważyła 120 kilogramów. Skoro sama nie potrafiła sobie z tym poradzić, rodzice
musieli wysłać ją na obóz odchudzający. Po ukończeniu go do domu wróciła pełna energii i optymizmu. Dzięki temu Riyu schudła 40 kilogramów. Jej aktualna waga to 80 kilo, tak jak pisałam na początku.
Dziś nadszedł ten dzień, tak dziś Riyu  pierwszy raz idzie do szkoły. Jest dla niej to trochę trudne ponieważ przez sześć lat siedziała w domu. Bardzo stresuje się tym dniem ponieważ zdaje sobie sprawę z tego jak wygląda. Choć schudła dużo to wmawia sobie, że nie wystarczającą.
Tak czy siak musi iść do szkoły czy tego chce czy też nie.

Riyu rano wstała, zjadła tak jak co dzień śniadanie, umyła się, ubrała też i poszła do szkoły.
Choć bardzo chciała by mama w tym dniu ją wspierała, nie mogła. Miała prace.
I także przez to Riyu jeszcze bardziej się stresowała pierwszym dniem.
Dziewczyna szła wąską drogą, pomału, pomału docierała do celu.
Riyu stanęła, stanęła przed wielkim budynkiem, który cały obejrzała.
Ruszyła, chwila i stała już przed drzwiami. Wahała się czy wejść czy też nie.
Ale co jej z tego? Jak i tak wejść musiała. No i weszła.
Szkoła w środku jak i na zewnątrz była, duża, ładna, zadbana.
Stres trochę zmalał. Gdy weszła na korytarz, stres z powrotem wrócił. Po korytarzu chodziło pełno ładnych, chudych Koreanek. Ah i cóż miała biedna począć? Jednak najgorsze nie było to, lecz to iż w jej klasie nie było żadnych grubych osób, same chudziny.
Gdy Riyu weszła do klasy, wzrok wszystkich uczniów przeniosły się na nią.
Dziewczyna stała przy nauczyciel ce, już przy wejściu słyszała śmiechy. Wiedziała co było ich powodem, dobrze wiedziała, że śmiesznie wygląda gdy stoi przy nauczyciel ce, która wygląda jak połowa z niej. Już miała ochotę wybiec z klasy i się poddać. Ale nie, Riyu obiecała, że ostatni rok jej nauki będzie odbywał się w szkole, ze względu na wszystko.
Nauczyciel ka stojąca obok niej, przywitała klasę.- Annyeong, moi kochani to jest Riyu jest nowa i będzie z wami chodzić do klasy. Proszę was byście byli dla niej mili. Riyu przywitaj się.- szturchała dziewczynę, która miała głowę spuszczoną w dół. - Annyeong. Je-jestem Ri-Riyu...- powiedziała dziewczyna nie pewnie. - Jibang dwaeji! (gruba świnia) - krzyknęła dziewczyna z tyłu.
- Mikyo! Uspokój się.- Krzyknęła nauczyciel ka. Riyu spuściła głowę w dół, jeszcze niżej niż przedtem. - Joesonghabnida (przepraszam)- opowiedziała Kyo.
-Dobrze więc, Riyu usiądź tam z tyłu.- dziewczyna poszła na swoje miejsce. Na jej szczęście, albo nie siedziała obok najprzystojniejszego i najbardziej popularnego w szkole chłopaka imieniem Se Hun. Riyu spojrzała na chłopca, i od razu poczuła ciepło. Wiedziała, że mógłby być ten jedyny,
ale też zdawała sobie sprawę z tego, że on nawet by na nią nie spojrzał ze względu na jej wygląd, ale też dlatego, że posiada już dziewczynę. Jego dziewczyną Mikyo, którą już zdążyliście poznać.
Kyo jest modelką, ale co z tego, że jest ładna na zewnątrz jak w środku jest popsuta jak zgniłe jabłko? Po co komu taka dziewczyna? Dla szpanu? Dla pięknego ciała, wyglądu? Jak można kochać coś pięknego, ale tak okrutnego? Te pytania wciąż mnie nurtują.
Gdy Riyu chciała sięgnąć po zeszyt długopis spadł jej na podłogę. Oczywiście nie obeszło się bez głupich dogadywanek ze strony Kyo. - Ej, Dwaeji! Pomóc ci? Myślę, że sama nie podniesiesz tego, bo tłuszcz ci prze szkodzi w tym Haha...- Najwidoczniej nie ruszyło to Riyu schyliła się po długopis, nie wiedząc, że Se Hun postanowił zrobić to samo. Ich głowy stykały się razem.
- Auć,- krzyknęli oboje. - Nic się nie stało? Proszę to chyba twoje.- od powiedział Se Hun z uśmiechem na twarzy. - Tak, tak gamsahabnida.- Od powiedziała dziewczyna.
Ich twarze odwróciły się w stronę tablicy. Po szkole, Riyu chciała jak najszybciej wrócić do domu, by uniknąć kolejnej przykrej rozmowy z Kyo. Na marne, dopadła ją.
- O popatrzcie kto tu idzie, Haha. Ej! Baegchi! (idiota/debil) Choć tu.- Ah, ta głupia Ri, posłuchała wrednej manyeo (wiedźma) i podeszła do niej. - N-ne?- zapytała.
- Powiedz mi, czy podoba ci się Se Hun? Ale szczerze, - zapytała złośliwie.- Ale czemu, czemu pytasz?- od powiedziała pytając. - Odpowiedz, kochanie po prostu chcę wiedzieć i tyle.-
Anijo!- krzyknęła - Nie kłam! Widziałam jak się na niego patrzyłaś podczas lekcji. Haha głupia dwaeji, głupia, głupia. Powiem ci to tylko raz wara od mojego chłopaka ttungttungbo! (grubasie)-
Tyle wyzwisk, tyle przykrości, tyle nienawiści, tak to cała Mikyo.
- Kyo, o co ty się martwisz, przecież on nawet na nią nie spojrzy haha.- wtrąciła się przyjaciół ka Kyo. - Ah, masz racje Yuli. Chodźmy z stąd, czytałam,że tłuszcz jest zaraźliwy.
Riyu, w pośpiechu uciekła do opuszczonego parku, wiedziała, że tam nikogo nie będzie, że będzie mogła sobie posiedzieć sama, po płakać w samotności. Jednak tym razem nie była sama.
Gdy usiadła na ławce, zaczęła myśleć o szkole, o tym co dalej będzie. Nie wytrzymała i z jej oczów wylała się fala łez. - Nie płacz.- Ri odwróciła szybko wzrok by zobaczyć kto to. A był to Se Hun.
- C-co ty tu robisz?- spytała. - Haha, powiem ci w sekrecie, to jest moje tajemne miejsce. Przychodzę tu przemyśleć moje sprawy. Lepiej powiedz co się stało? Czemu płaczesz? - zapytał.
Ri opowiedziała mu całe zdarzenie, na co Se Hun od powiedział tylko uśmiechem. Po czym powiedział.- Nie przejmuj się nimi. Wiesz chciałem się coś ciebie zapytać... Czy pójdziesz ze mną jutro do kina. - Riyu nie mogła uwierzyć swoim uszom, Nie! Nie ! To nie może być prawda! myślała, po czym powiedziała.- Żartujesz sobie tak? ...- spytała. -No co ty, serio pytam.- od powiedział.
- Serio? W takim razie... Tak, tak pójde.- odpowiedziała z nadzieją Ri, nie wiedząc co uczyniła.
- Hahaha, co?- wybuchnął śmiechem. Po chwili zza drzew wyszły Kyo i Yuli z kamerą w ręku.
To wszystko było żartem, tak żartem. Biedna Ri nie wiedziała co ma począć, chciała się zapaś pod ziemie ze wstydu, ale też  brało ją na płacz. - Ty idiotko, serio myślałaś, że mu się podobasz? Taka gruba świnia jak ty?!- Ri nie wiedząc co powiedzieć, spojrzała na nich i od powiedziała - Zostawcie mnie!- Po czym uciekła, przy czym potknęła się o kamień i wywróciła. W tym momencie zrobiła z siebie totalną idiotkę. Wstała i pobiegła dalej. Sehun, Kyo i Yuli mieli z tego niezły ubaw.
Ale co by było, gdyby oni byli na miejscu Ri?
Ri gdy wróciła do domu, od razu zamkła się w pokoju. Zachowanie Riyu strasznie zaniepokoiło jej matkę. Weszła do jej pokoju mówiąc. - Hwan-yeong Ri, jak było w szkole?- Dziewczyna wstrzymała łzy i od powiedziała. - Dobrze, dobrze eomma . - skłamała, a jej głupiutka mama w to uwierzyła.- Tak? no to super, widzisz mówiłam ci, że będzie fajnie. - Gdyby wiedziała co naprawdę czuje Ri, ahh
. - Tak mamo, miałaś racje. - powiedziała.- Dobrze, to ja idę, zejdź zaraz na obiad dobrze?-
-Dobrze eomma.- Po czym jej mama wyszła.
Ri całą noc zastanawiała się, co będzie jutro w szkole. Przecież nie mogła powiedzieć mamie prawdy, nie mogła. Obiecała sobie, obiecała, że musi ten ostatni rok chodzić do szkoły choćby nie wiem co...

Mam nadzieję, że opowiadanie się podobało C: Także więc zapraszam do komentowania.
Jeśli wytrwałeś do końca i przeczytałeś te moje wypociny to serdecznie Gamsahabnida~ <3

Autor: Cookie


12.02.2015

,, Czy warto być zakochanym? ,,

Annyeong~

To jest taki króciutki One Shot z dedykacją dla mojej przyjaciół ki Patrycji na walentynki XP.
Tak wiem wiem, że jeszcze ich nie ma, ale jadę akurat wtedy do babci i nie będę miała jak dodać.
Bohaterowie : Suga ( BTS ) , V ( BTS )
Zapraszam do czytania.


~ Miłość czym ona jest? To pytanie nurtowało mnie każdego dnia.
Dziś jest 14 luty walentynki. Ludzie w tym dniu obdarowują się wielką miłością, ale czemu?
Czy jeśli dwojga ludzi się kocha, to czy nie powinna codziennie się tak obdarowywać?
Zresztą po co komu miłość? Ona tylko rani...

Dzień zaczął się jak zwykle , wstałem i poszedłem do kawiarenki obok.
Tak jak co dzień zamówiłem gorącą Latte z podwójną pianką. Jednak tego dnia kelnerka nie życzyła sobie zapłaty za nią.
Powiedziała tylko. - Dzisiaj są walentynki, dlatego dla stałych klientów kawa za darmo.- Podziękowałem grzecznie i zacząłem spokojnie pić
moją kawę. Na przeciwko mnie siedział chłopak o krwisto czerwonych włosach, który wpatrywał się we mnie.
Zaczęło mnie to troszkę irytować. Gdy na chwile odwróciłem wzrok, go już tam nie było.
Hm, gdzie on poszedł? Nie, nie czemu mnie to w ogóle miałoby obchodzić.
Gdy skończyłem pić kawę wstałem od stołu i szedłem w stronę wyjścia.
Przed sklepem stał ten dziwny chłopiec. Podszedł do mnie.
Nie wiedziałem o co mu chodzi więc zapytałem.- Czy coś się stało?- Na co ten od powiedział - A co miałoby się stać?-
Od powiedział przy czym uśmiechnął się głupawo. - Nie, nic się nie stało, tylko widziałem, że się na mnie patrzyłeś więc...- Gdy chciałem
dokończyć ten przerwał mi.- Ponieważ jesteś ładny.- Od powiedział głupi- Że co proszę?- Nie mogłem w to uwierzyć, czy on właśnie ze mną
flirtował? - No co się dziwisz? - Ten dzieciak zaczął mnie wkurzać - Ej, to nie jest śmieszne więc daruj sobie.- Gdy chciałem odejść , chłopak
chwycił mnie z rękę.- Stój, ja mówię serio. Mam na imię Min Yoongi, ale mów do mnie po prostu Suga.- Czy on właśnie przed chwilą wyznał mi
swoją miłość? - Miło poznać, Tae Hyung, ale możesz mówić po prostu Tae.- I po co ja mu się przedstawiłem? Idiota ze mnie.-
Ależ ja wiem jak masz na imię ^^ ,- Nie no, to już przegięcie.- Znasz? A skąd? - Nie uzyskałem odpowiedzi, po prostu zmienił temat.-
Może pójdziemy się gdzieś przejść?- Ja jako iż jestem strasznie głupią osobą zgodziłem się - No dobrze.-
Poszliśmy do parku, przez całą drogę nie zamieniliśmy ze sobą ani słowa.
W parku usiedliśmy na ławce, która znajdowała  się tuż obok stawu.
- Ale tu pięknie, nieprawdaż? - Spytał nagle - Tak , tak.- Od powiedziałem.- Wiesz jaki dziś mamy dzień?- Spytał na co ja od powiedziałem -
Poniedziałek?- Zachichotał głupio - Nie głuptasie, dziś jest 14 lutego , mamy walentynki. - Po czym spojrzał na mnie, nie wiem czemu, ale podobało
mi się to. Boże święty ! Co ja wygaduje. Chociaż... Nie, nie mogę czuć coś do mężczyzny... A może?
-Wiesz co dziwnie się czuje , wybacz ale...- Pocałował mnie , nie pozwalając dokończyć mi zdania. Nie opierałem się, a wręcz przeciwnie
podobało mi się to. Mówiąc dosłownie rzuciłem się na młodszego chłopca.
Co z tego, że ludzie w parku cały czas na nas patrzyli. Czułem to, czułem, że w końcu zakochałem się.
Gdy skończyliśmy się całować popatrzył na mnie i wybuchnął śmiechem. Wtedy nie do końca wiedziałem o co mu chodzi.
Spojrzał raz jeszcze na mnie i powiedział.- I jak podobało się?- Na co od powiedziałem.- Tak, wiesz ja chyba ... cię kocham.-
Na co ten znów wybuchnął śmiechem i powiedział.- Ty idioto czy ty serio myślałeś, że ja cię kocham? - Spuściłem głowę w dół.-
CO? Nie no, ale jaja . Ej chłopaki ! Słyszeliście? On serio się we mnie zabujał .- I wtedy z krzaków wyskoczyli jego koledzy , jeden za drugim
śmiali się w niebo głosy. Było mi tak strasznie głupio. Chciałem wskoczyć do tego jeziorka, które było tuż przede mną.
Ale nie zrobiłem tego. Wstałem nic nie mówiąc odszedłem. I nigdy więcej go nie spotkałem....

Teraz już wiecie, dlaczego tak bardzo nienawidzę walentynek. Choć zdarzyło się to rok temu, ja wciąż nie mogę o tym zapomnieć.
Myślę że, ja zakochałem się w nim. Choć mnie tak zranił , ja go kocham...

Podobało się? Pewnie myśleliście, że będzie to coś o miłości itp. ale wiedziałam, że to zbyt oczywiste więc postanowiłam napisać coś innego,
co może was zaskoczyło. Proszę o komentowanie . Miłych walentynek życzę.  
                                           
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                 
Autor: Cookie

8.02.2015

Liebster Award

Annyeong~

Zostałam nominowana do Liebster Award, choć sama nie wiem na czym to polega ale okej xD
Widzę że trzeba odpowiedzieć na pytania, a potem kogoś nominować i dodać własne pytania.
Okej da się zrobić xD Dziękuje za nominacje Hiroe C:

1. Czy sądzisz że sny mogą się spełnić ?
Wiesz, moje sny nigdy się nie spełniły więc nie wiem.
2. Masz jakieś marzenie?
Woho! I to nie jedno C: Moim marzeniem jest wyjechać do Korei, chcę też pojechać na jakiś koncert
zespołów K-POP , chciałabym spotkać się twarzą w twarz z moim UB <3
Mam wiele marzeń i mam nadzieję, że choć jedno się spełni :)
3. Jeśli masz rodzeństwo- Jak łagodzisz z nimi spór?
Owszem mam, nie łagodzę ;_; nie da się....
4. Czy sądzisz, że czekolada to słodki zabójca?
Tak.
5. Wolisz czy pada deszcz czy świeci słońce? Dlaczego?
Wolę jak pada. Czemu? Sama nie wiem
6. Czy pies to najlepszy przyjaciel człowieka? A kot?
Wiesz myślę, że tak. A jeśli chodzi o koty to myślę, że też mogą być. Dla jednych przyjaciel to pies,
a dla drugich kotek C:
7. Masz swoją ulubioną potrawę?
Naleśniki <3
8. Jaki widzisz sens w życiu?
A jaki mam widzieć? Żyjemy by spełniać marzenia, by rozwijać świat
9. Jakbyś zareagował/a na telefon o wieści, że twoi rodzicie nie żyją?
Wpadła bym w histerie ;_;
10. Miałaś/eś kiedyś myśli samobójcze?
Owszem chciałam się zabić ciastkiem.
11. Jak pomogłabyś koleżance, która jest prześladowana przez twojego największego wroga?
Ohohoho, nie chciałabym być w skórze tej osoby C:

Nominuje (Nie znam 11) :


-Reni-Chan opowiadaniarema.blogspot.com
- Yoona Uchiha exoyeolliestory.blogspot.com
- Ola ihavekpopheart.blogspot.com
- Hiroe opowiadaniahiroe.blogspot.com
- Kate Oshin kateoshin.blogspot.com
- Allie mniejsze-zuo.blogspot.com
- Zuzanna Trębicka zuzannatre.blogspot.com
- Hyerim Namri hyosun-is-out-of-happiness.blogspot.com
- Aśka M kiyokoshioya.blogspot.com
Pytania :
1. Który kraj chciałabyś zwiedzić? Dlaczego?
2. Jesteś osobą tolerancyjną? 
3. Kochasz swój kraj? A może chciałabyś mieszkać w jakimś innym kraju?
4. Co sądzisz o głodówce?
5. Twoje ulubione zwierze? Dlaczego?
6. Najdziwniejsze wydarzenie w twoim życiu?
7. Czy były takie chwile gdy potrzebowałaś kogoś, a ta osoba cię olała?
8. Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
9. Czy jest jakaś osoba w twoim życiu za którą poświęciłabyś nawet życie?
10. Kogo kochasz najbardziej?
11. Czy jest sens udawania kogoś kim się nie jest?


No to tyle ^^ . Miłego dnia ;)                                                                      

Autor:  Cookie