...

...
Cookie

19.02.2015

Rozdział I ,,Big Love,,

Annyeong~

Zapraszam was do mojego kolejnego opowiadania, mam nadzieję, że wam się spodoba.
Tak jak zwykle za wszelkie błędy przepraszam.
Zapraszam do czytania.

Bohaterowie : ~ Se Hun ~ Riyu ~ Mikyo


                                                                        Riyu :
                                                                           Mikyo :
                                                                          Se Hun :



~ Historia ta opowiada o dziewczynie imieniem Riyu.
 Riyu jest 17 letnią Koreanką z nadwagą. Jej waga wynosi 80 kilo.
Przez to jak wygląda jej życie jest koszmarem. Riyu w młodszych latach można było nawet nazywać
anorektyczką, jednakże przez stres Riyu zaczęła więcej jeść. O wiele więcej niż powinna.
Przez takie obżarstwo doprowadziła się do takiego stanu. Za wszystko obwinia swoich rodziców,
że to przez ich rozwód. Jej mama już wiele razy próbowała jakoś pomóc dziewczynie, ale każda dieta
kończyła się płaczem. Riyu nie potrafiła przestać jeść, całymi dniami nic nie robiła.
Dodam jeszcze, że Riyu przez ten czas nie chodziła do szkoły, miała nauczanie w domu.
W wieku 15 lat ważyła 120 kilogramów. Skoro sama nie potrafiła sobie z tym poradzić, rodzice
musieli wysłać ją na obóz odchudzający. Po ukończeniu go do domu wróciła pełna energii i optymizmu. Dzięki temu Riyu schudła 40 kilogramów. Jej aktualna waga to 80 kilo, tak jak pisałam na początku.
Dziś nadszedł ten dzień, tak dziś Riyu  pierwszy raz idzie do szkoły. Jest dla niej to trochę trudne ponieważ przez sześć lat siedziała w domu. Bardzo stresuje się tym dniem ponieważ zdaje sobie sprawę z tego jak wygląda. Choć schudła dużo to wmawia sobie, że nie wystarczającą.
Tak czy siak musi iść do szkoły czy tego chce czy też nie.

Riyu rano wstała, zjadła tak jak co dzień śniadanie, umyła się, ubrała też i poszła do szkoły.
Choć bardzo chciała by mama w tym dniu ją wspierała, nie mogła. Miała prace.
I także przez to Riyu jeszcze bardziej się stresowała pierwszym dniem.
Dziewczyna szła wąską drogą, pomału, pomału docierała do celu.
Riyu stanęła, stanęła przed wielkim budynkiem, który cały obejrzała.
Ruszyła, chwila i stała już przed drzwiami. Wahała się czy wejść czy też nie.
Ale co jej z tego? Jak i tak wejść musiała. No i weszła.
Szkoła w środku jak i na zewnątrz była, duża, ładna, zadbana.
Stres trochę zmalał. Gdy weszła na korytarz, stres z powrotem wrócił. Po korytarzu chodziło pełno ładnych, chudych Koreanek. Ah i cóż miała biedna począć? Jednak najgorsze nie było to, lecz to iż w jej klasie nie było żadnych grubych osób, same chudziny.
Gdy Riyu weszła do klasy, wzrok wszystkich uczniów przeniosły się na nią.
Dziewczyna stała przy nauczyciel ce, już przy wejściu słyszała śmiechy. Wiedziała co było ich powodem, dobrze wiedziała, że śmiesznie wygląda gdy stoi przy nauczyciel ce, która wygląda jak połowa z niej. Już miała ochotę wybiec z klasy i się poddać. Ale nie, Riyu obiecała, że ostatni rok jej nauki będzie odbywał się w szkole, ze względu na wszystko.
Nauczyciel ka stojąca obok niej, przywitała klasę.- Annyeong, moi kochani to jest Riyu jest nowa i będzie z wami chodzić do klasy. Proszę was byście byli dla niej mili. Riyu przywitaj się.- szturchała dziewczynę, która miała głowę spuszczoną w dół. - Annyeong. Je-jestem Ri-Riyu...- powiedziała dziewczyna nie pewnie. - Jibang dwaeji! (gruba świnia) - krzyknęła dziewczyna z tyłu.
- Mikyo! Uspokój się.- Krzyknęła nauczyciel ka. Riyu spuściła głowę w dół, jeszcze niżej niż przedtem. - Joesonghabnida (przepraszam)- opowiedziała Kyo.
-Dobrze więc, Riyu usiądź tam z tyłu.- dziewczyna poszła na swoje miejsce. Na jej szczęście, albo nie siedziała obok najprzystojniejszego i najbardziej popularnego w szkole chłopaka imieniem Se Hun. Riyu spojrzała na chłopca, i od razu poczuła ciepło. Wiedziała, że mógłby być ten jedyny,
ale też zdawała sobie sprawę z tego, że on nawet by na nią nie spojrzał ze względu na jej wygląd, ale też dlatego, że posiada już dziewczynę. Jego dziewczyną Mikyo, którą już zdążyliście poznać.
Kyo jest modelką, ale co z tego, że jest ładna na zewnątrz jak w środku jest popsuta jak zgniłe jabłko? Po co komu taka dziewczyna? Dla szpanu? Dla pięknego ciała, wyglądu? Jak można kochać coś pięknego, ale tak okrutnego? Te pytania wciąż mnie nurtują.
Gdy Riyu chciała sięgnąć po zeszyt długopis spadł jej na podłogę. Oczywiście nie obeszło się bez głupich dogadywanek ze strony Kyo. - Ej, Dwaeji! Pomóc ci? Myślę, że sama nie podniesiesz tego, bo tłuszcz ci prze szkodzi w tym Haha...- Najwidoczniej nie ruszyło to Riyu schyliła się po długopis, nie wiedząc, że Se Hun postanowił zrobić to samo. Ich głowy stykały się razem.
- Auć,- krzyknęli oboje. - Nic się nie stało? Proszę to chyba twoje.- od powiedział Se Hun z uśmiechem na twarzy. - Tak, tak gamsahabnida.- Od powiedziała dziewczyna.
Ich twarze odwróciły się w stronę tablicy. Po szkole, Riyu chciała jak najszybciej wrócić do domu, by uniknąć kolejnej przykrej rozmowy z Kyo. Na marne, dopadła ją.
- O popatrzcie kto tu idzie, Haha. Ej! Baegchi! (idiota/debil) Choć tu.- Ah, ta głupia Ri, posłuchała wrednej manyeo (wiedźma) i podeszła do niej. - N-ne?- zapytała.
- Powiedz mi, czy podoba ci się Se Hun? Ale szczerze, - zapytała złośliwie.- Ale czemu, czemu pytasz?- od powiedziała pytając. - Odpowiedz, kochanie po prostu chcę wiedzieć i tyle.-
Anijo!- krzyknęła - Nie kłam! Widziałam jak się na niego patrzyłaś podczas lekcji. Haha głupia dwaeji, głupia, głupia. Powiem ci to tylko raz wara od mojego chłopaka ttungttungbo! (grubasie)-
Tyle wyzwisk, tyle przykrości, tyle nienawiści, tak to cała Mikyo.
- Kyo, o co ty się martwisz, przecież on nawet na nią nie spojrzy haha.- wtrąciła się przyjaciół ka Kyo. - Ah, masz racje Yuli. Chodźmy z stąd, czytałam,że tłuszcz jest zaraźliwy.
Riyu, w pośpiechu uciekła do opuszczonego parku, wiedziała, że tam nikogo nie będzie, że będzie mogła sobie posiedzieć sama, po płakać w samotności. Jednak tym razem nie była sama.
Gdy usiadła na ławce, zaczęła myśleć o szkole, o tym co dalej będzie. Nie wytrzymała i z jej oczów wylała się fala łez. - Nie płacz.- Ri odwróciła szybko wzrok by zobaczyć kto to. A był to Se Hun.
- C-co ty tu robisz?- spytała. - Haha, powiem ci w sekrecie, to jest moje tajemne miejsce. Przychodzę tu przemyśleć moje sprawy. Lepiej powiedz co się stało? Czemu płaczesz? - zapytał.
Ri opowiedziała mu całe zdarzenie, na co Se Hun od powiedział tylko uśmiechem. Po czym powiedział.- Nie przejmuj się nimi. Wiesz chciałem się coś ciebie zapytać... Czy pójdziesz ze mną jutro do kina. - Riyu nie mogła uwierzyć swoim uszom, Nie! Nie ! To nie może być prawda! myślała, po czym powiedziała.- Żartujesz sobie tak? ...- spytała. -No co ty, serio pytam.- od powiedział.
- Serio? W takim razie... Tak, tak pójde.- odpowiedziała z nadzieją Ri, nie wiedząc co uczyniła.
- Hahaha, co?- wybuchnął śmiechem. Po chwili zza drzew wyszły Kyo i Yuli z kamerą w ręku.
To wszystko było żartem, tak żartem. Biedna Ri nie wiedziała co ma począć, chciała się zapaś pod ziemie ze wstydu, ale też  brało ją na płacz. - Ty idiotko, serio myślałaś, że mu się podobasz? Taka gruba świnia jak ty?!- Ri nie wiedząc co powiedzieć, spojrzała na nich i od powiedziała - Zostawcie mnie!- Po czym uciekła, przy czym potknęła się o kamień i wywróciła. W tym momencie zrobiła z siebie totalną idiotkę. Wstała i pobiegła dalej. Sehun, Kyo i Yuli mieli z tego niezły ubaw.
Ale co by było, gdyby oni byli na miejscu Ri?
Ri gdy wróciła do domu, od razu zamkła się w pokoju. Zachowanie Riyu strasznie zaniepokoiło jej matkę. Weszła do jej pokoju mówiąc. - Hwan-yeong Ri, jak było w szkole?- Dziewczyna wstrzymała łzy i od powiedziała. - Dobrze, dobrze eomma . - skłamała, a jej głupiutka mama w to uwierzyła.- Tak? no to super, widzisz mówiłam ci, że będzie fajnie. - Gdyby wiedziała co naprawdę czuje Ri, ahh
. - Tak mamo, miałaś racje. - powiedziała.- Dobrze, to ja idę, zejdź zaraz na obiad dobrze?-
-Dobrze eomma.- Po czym jej mama wyszła.
Ri całą noc zastanawiała się, co będzie jutro w szkole. Przecież nie mogła powiedzieć mamie prawdy, nie mogła. Obiecała sobie, obiecała, że musi ten ostatni rok chodzić do szkoły choćby nie wiem co...

Mam nadzieję, że opowiadanie się podobało C: Także więc zapraszam do komentowania.
Jeśli wytrwałeś do końca i przeczytałeś te moje wypociny to serdecznie Gamsahabnida~ <3

Autor: Cookie


5 komentarzy :

  1. Mój bias taki kochany...<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci, że jak na początek, to nawet nieźle sobie poradziłaś, jednak popełniłaś kilka błędów. Myślę, że przydałaby Ci się beta, ale to tylko moje sugestie. Bardzo fajne jest to, że wklepujesz w swoje opowiadanie koreańskie słówka. Super pomysł. Czekam z niecierpliwością na kolejne rozdziały. Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i masz racje >,<
      Dziękuje za rade <3 Saranghae <3333

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe, czekam na ciąg dalszy ^^
    Weny *o*
    ~~ Reni-chan

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi sie <3
    Czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń