...

...
Cookie

28.02.2015

Rozdział III ,, Big Love ,,

Annyeong~

Witam was w kolejnej części opowiadania. Pisałam ją na szybkiego, ponieważ kończą mi się już ferie i muszę się szykować do szkoły.
Także więc za błędy przepraszam, zapraszam do czytania.

~ Rano. Riyu wstała, ubrała się i zeszła na śniadanie. Siadła przy stole, wzięła swoje ulubione płatki, były to kulki czekoladowe. Po czym wsypała je do miski i zalała mlekiem. Wzięła łyżkę i zaczęła jeść. Mama Ri podeszła do niej i powiedziała -Kochanie, znowu te płatki? A może zjesz ze mną kimchi? - Ri z uśmiechem na twarzy od powiedziała - Hamsahabnida (dziękuje) , ale nie. Wolę zjeść płatki. - po czym mama Riyu spytała - A coś ty dzisiaj w takim dobrym humorze? - Dziewczyna uśmiechnęła się i odeszła od stołu. - Mamo ja już muszę iść do szkoły. Wrócę dziś troszkę później. Jagbyeol insa (do widzenia). - Po czym wszyła.
Mama Ri nie uzyskała odpowiedzi na zadane pytanie. Zrezygnowana zaczęła jeść swoje śniadanie.

Riyu była w drodze do szkoły. Przez całą drogę nuciła sobie swoją ulubioną piosenkę.
Idąc spotkała swoją przyjaciół kę Suyo. Dziewczyny przywitały się i poszły razem do szkoły.
W szatni Ri zaczęła opowiadać Su o wczorajszym wydarzeniu. - Suyo nie uwierzysz co się wczoraj wydarzyło. - Dziewczyna spojrzała na Ri i spytała. -Mueos? (co?)
Riyu uśmiechnęła się i opowiedziała wszystko co ją wczoraj spotkało.
Su od razu skapnęła się, że Se Hun i Kyo robią sobie żarty z Ri.
Chciała wytłumaczyć jej to, ale ona nie wierzyła w słowa przyjaciół ki.
Była zakochana w Se Hunie i wierzyła, że on w niej także.
- Riyu, wiesz wydaje mi się, że on robi sobie z ciebie żarty...- powiedziała Su - Co? Nie, nie.
Mylisz się.- powiedziała stanowczo Ri. - Ale mówię serio, daj sobie z nim spokój. Juseyo...(proszę) -
Dziewczyna spojrzała na przyjaciół kę po czym krzyknęła - Przestań, przestań! Po prostu jesteś zazdrosna! Wiesz żałuje, że ci to powiedziałam. Annjong... (cześć na pożegnanie) . - Dziewczyna pobiegła do klasy. Suyo postanowiła iść do Se Huna i się z nim rozprawić.
Nie musiała go długo szukać. Siedział jak zawsze na ławce ze swoją dziewczyną Mikyo.
Dziewczyna podeszła do chłopaka spojrzała na niego i dała mu w twarz.
Wszyscy spojrzeli na dziewczynę z pogardą. Kyo już miała oddać dziewczynie, gdyż nagle Se Hun zatrzymał jej dłoń. Spojrzał na Su. - Za co to? - spytał ze wścibskim uśmieszkiem na twarzy. - Dobrze wiesz o co mi chodzi. Coś ty wczoraj nagadał Ri? Że będziesz się z nią spotykał? - Se Hun spojrzał na Kyo i powiedział. - Emm, wiesz nie wiem o czym ty mówisz. Mi, to jakaś wariatka nie słu...- Nagle przerwała mu dziewczyna. - Daruj sobie. Wiem, że ty i ona to zaplanowaliście. Ale wiesz co, to nie jest śmieszne. I radzę ci to szybko zakończyć, bo jak nie to pożałujesz - powiedziała grożąc.-
Dobra, przejrzałaś nas, ale co z tego? Myślisz, że się ciebie boje? Haha śmieszna jesteś. - Nagle wtrąciła się Kyo. - Kochanie, ja to załatwię ty idź przemyj twarz.- Se Hun kiwnął głową i zrobił to co kazała mu Mi. - Powiem to tylko raz, jeszcze raz uderzysz mojego namja chingu (chłopaka) to gorzko tego pożałujesz. A jeśli chodzi o tę jibang dwaeji (gruba świnia) to nie twoja sprawa.
Idź ty się lepiej zajmij, swoimi książkami.- powiedziała, po czym popchnęła dziewczynę na podłogę.
Dziewczyna krzyknęła - Mi! Daj jej spokój! Czy ona ci coś zrobiła? Co ty od niej w ogóle chcesz?
Na prawdę się zmieniłaś, stałaś się manyeo (wiedźma). - po czym wstała i odeszła.
Su na prawdę się martwiła o Ri, bo jest to jej pierwsza przyjaciół ka.
Postanowiła chronić ją nade wszystko.
Gdy skończyły się lekcje, zamyślona Ri wyszła ze szkoły. O czym tak myślała?
Pewnie się domyślacie. Myślała nad słowami przyjaciół ki. Czy miała rację?
Czy Se Hun powiedział to tylko dla żartu? Nie zdając sobie sprawy, dziewczyna ze spuszczoną głową weszła w Se Huna. - Ojoj, mijan-hamnida (przepraszam) . - Dziewczyna spojrzała na chłopca.
- Nic się nie stało. Coś taka zamyślona? Czy coś się stało? - spytał. - Nie, nie nic. Po prostu... Po prostu Su powiedziała mi...- powiedziała nie pewnie. - Co? - spytał ponownie. - Wiesz, powiedziała mi...,Eh nie ważne. - spuszczając wzrok w dół od powiedziała. - Hm, skoro tam mówisz. Widzę, że nie jesteś w najlepszym humorze. Może chcesz pójść ze mną do wesołego miasteczka?- spytał Se Hun. Nie musiał długo czekać na odpowiedź. Dziewczyna od razu mu od powiedziała. - Serio pytasz? Hm, Ne (tak) Ne, ne! . - krzyknęła. - Haha, skoro tak to chodźmy.- Dziewczyna kiwnęła głową i poszła za chłopakiem.
Głupiutka Ri zgodziła się, na co Se Hun zareagował pozytywnie. Tak jak przy puszczał dziewczyna nie uwierzyła swojej koleżance. Dzięki czemu dalej mógł kontynuować swój plan.
Ri świetnie czuła się w towarzystwie Se Huna, ale jak widać nie tylko ona.
Se Hun też bardzo dobrze się bawił z Riyu. Nie wiedząc o tym, Se Hun najwidoczniej zaczął zakochiwać się w grubej dziewczynie. Mi, która obserwowała ich, przez cały czas, zaczęła się po mału denerwować, ponieważ widziała na twarzy Se Huna uśmiech, którego nigdy nie widziała.
Nie był on sztuczny, był on prawdziwy.
Ri i Se Hun mieli się już żegnać. - Ah, wiesz dziękuje za dzisiaj, świetnie się bawiłam. Czo ryl łehe esso czuślin modyn gose gamsa-dyrimnida.(dziękuje za wszystko co dla mnie zrobiłeś).- powiedziała dziewczyna. - Haha, ja również dziękuje. Też się świetnie dziś bawiłem.- od powiedział chłopak.
- Wiesz jest już późno... To może ja już będę szła. - powiedziała Ri - Ah, racja. Annjong (cześć)
- od powiedział chłopak.- Annjong Se Hun. - gdy dziewczyna odwróciła się i chciała zrobić krok, chłopak chwycił ją za nadgarstek. Spojrzał na dziewczynę. Patrzyli tak bez ruchu na siebie. -
Oppa? Czy coś się stało?- spytała nie pewnie dziewczyna. Chłopak nic nie od powiedział.
Spojrzał w dół, zgiął rękę w pięść, po czym pociągnął dziewczynę do siebie i namiętnie pocałował.
Dziewczyna była w wielkim szoku. Nie spodziewała się takiej reakcji ze strony Se Huna.
Nie przerywała mu, zamknęła oczy i napawała się to chwilą.

Mikyo, osłupiała. Miała ochotę podejść i dać chłopakowi w twarz,
Wiedziała, że to nie było na serio. Jednak widziała, że Se Hun całował się z Ri z przyjemnością.
Widziała to w jego oczach. Czy Kyo powinna zacząć się bać o utratę ukochanego?...

To już koniec. Mam nadzieję, że podobała wam się kolejna część.
Wiem, że nie jest zbyt długa, no ale cóż mogę zrobić jak mam szkołę już za dwa dni?
Proszę o komentowanie.    Saran <3

Autor: Cookie



5 komentarzy :

  1. Ojejeju *^*
    Nawet nie wiedziałaś jak czekałam na 3 rozdział.. A teraz jeszcze czekać na czwarty z większą niecierpliwością! <3
    Pisz dalej weny Appa ;3;

    OdpowiedzUsuń
  2. OMFG *^*
    Kocham cie serio xDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  3. omo *^* xd pożyjesz jeszcze bo chce wiedzieć co dalej ;3 czekam na 4 rozdział oppa <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Annyeong c: Czo ty robisz z moim biasem? Aich rozwalasz mi go :/

    OdpowiedzUsuń