Xiumin delikatnie dotknął się w policzek, przy czym cicho jęknął.
Jego wzrok wylądował na dziewczynie. Z jej oczów wylewały się łzy.
- Ri-Riyu? Cz-czemu? - pytał jąkając się.
Dziewczyna ze spuszczoną głową pomału oddalała się od chłopca.
Gdy chciała się odwrócić, Xiumin chwycił ją mocno za dłoń.
- Czekaj! Czemu to zrobiłaś? - zapytał gniewnym tonem.
- N-nie wiem... Puszczaj - powiedziała.
- Hm? Puścić? O nie, moja droga. Skoro nie chcesz mi powiedzieć, co było tego przyczyną to wypadało by chociaż przeprosić co? Hm? - spytał i przyciągną dziewczynę do siebie.
- Puść ją ! - krzyknął z oddali Se Hun.
Po kilki sekundach stał już przy Ri.
- Głuchy jesteś? Powiedziałem PUŚĆ! - krzyknął, wyrywając dziewczynę z rąk Xiu.
Xiumin spojrzał na Se Hun i uderzył mocno w twarz.
- Jesteś idiotą wiesz... - powiedział Xiumin.
- Aish! Teraz to już pożałujesz! - Se Hun, wstał, pięścią szybkim i mocnym ruchem celował w twarz Xiumina. Wszyscy obecni osłupieli. Se Hun nie uderzył Xiumina, lecz Riyu.
Ri nie chciała by Xiu dostał od Se Hun, także więc odepchnęła go.
- Ri-Riyu, cz-czemu? - spytał przerażony Se Hun.
Ri ocierając usta ze krwi od powiedziała.
- Ałć, nie rób tego więcej.
- C-co? - spytał, nie wiedząc o co dokładnie chodzi dziewczynie.
- Mówię, Nie rób tego więcej! Nie waż się bić Xiu. - powiedziała gniewnie dziewczyna.
- Riyu, ja przepraszam. Nie ciebie chciałem uderzyć, ale tego gnojka! - krzyknął Se Hun.
- Nie nazywaj go tak! I powiedziałam, jak jeszcze raz mu coś zrobisz, albo chociaż pomyślisz by mu coś zrobić to NIGDY CI TEGO NIE WYBACZĘ. A i nie mnie przepraszaj. - dziewczyna wstała i podeszła do Xiumina.
- Prz-przepraszam. - przy czym odwróciła się i uciekła.
- Ri! Czekaj!- krzyknął przerażony Xiu.
- Ty idioto! Widzisz co zrobiłeś? - krzyknąć Xiu Min popychając Se Huna.
- Ale ja nie chciałem jej walnąć tylko ciebie! To twoja wina! Twoja! A zresztą Ri nie jest na mnie w ogóle zła. - powiedział Se Hun.
- Jesteś tego aż tak pewien? Wiesz współczuje Ri takiego " chłopaka " - powiedział ironicznie Xiu.
- Co to ma znaczyć? - spytał agresywnie Se Hun, łapiąc Xiu za ramiona.
- Jesteś próżnym idiotom. Myślisz tylko o sobie i o swoim dobru. Wiesz żal mi Ri... Albo nie, ŻAL MI CIEBIE. Ri może w każdej chwili od ciebie odejść, a ty będziesz musiał ze sobą użerać do końca życia. - od powiedział, wyrywając się z rąk Se Huna.
Chłopak za nie mówił. Nim się ocknął Xiu już nie było. Pobiegł on za Riyu.
- Pf, co ten idiota sobie wyobraża. Zresztą, on i tak nie wie. Mam taką nadzieję...- * myśli *
- Bravo,bravo - mówiła Kyo klaskając w dłonie.
- Czego chcesz? - spytał, patrząc na dziewczynę z pogardą.
- Haha, jesteś śmieszny. Wiesz, nadal mnie zastanawia dlaczego zostawiłeś mnie dla takiego paszte...- nagle Se Hun przerwał dziewczynie. Chwycił ją za dłoń, przy czym namiętnie pocałował.
Dziewczyna uśmiechnęła się pod nosem. Gdy ich usta się rozłączyły, spojrzeli na siebie.
- Co to miało być? Grasz na moich uczuciach? - spytała dziewczyna.
- Jesteś śmieszna. Ty nie masz uczuć. Jesteś bezduszną i aspołeczną istotą. I za to cię kocham.- powiedział, ponownie całują dziewczynę.
- Ale, ja nie rozumiem. Skoro mówisz, że mnie kochasz... A co z Riyu? - spytała Mi.
- Ah, Ri? A nie pamiętasz naszego planu? Zresztą musimy robić to co pan Jang nam każe. Nie pamiętasz już? - powiedział Se Hun, chwytając dziewczynę za dłoń.
- Tak? Ale ty ze mną zerwałeś! Powiedziałeś, że ją kochasz! A to z planem pana Janga nie ma nic wspólnego! - krzyknęła, wyrywając dłoń z ręki Se Huna.
- Przyznaję, zauroczyła mnie swoją dobrocią. Ale to ciebie kocham. Wróć do mnie Kyo.- powiedział mocno przytulając dziewczynę. Dziewczyna przyjęła jego przeprosiny. Se Hun strasznie się ucieszył.
- Kyo, nawet nie wiesz jak cię kocham. - powiedział patrząc na dziewczynę.
- Wiem, dobra ale co zrobimy teraz z Ri? - spytała dziewczyna.
- I don't know. We have invent something.
- Ah, jak ja kocham jak mówisz po angielsku Oppa! ...
~ Xiumin szukał dziewczyny po całym parku, na marne. Dziewczyny nigdzie nie było.
Ostatnie miejsce jakie przyszło mu do głowy to był stary, opuszczony plac zabaw.
Gdy biegł potknął się i upadł na twarz. Na jego czole można było zauważyć ranę z której spływała krew. Xiumin nie przejął się tym biegł dalej. Na placu zabaw, chłopak zauważył dziewczynę siedzącą na huśtawce. Kucnął lekko, dysząc przy tym. Po chwili stanął i podszedł do dziewczyny.
- ,, Zapamiętaj to miejsce, to miejsce jest naszym miejscem ,, - zacytował Xiu.
- Co ty tu robisz? Ah, idioto to zdanie nie ma sensu...- powiedziała dziewczyna, uśmiechając się pod nosem.
- ... Aigoo, młody byłem. Zresztą to nie ważne... Zepsułaś mi taką piękną chwile, ah a miało być tak romantycznie. - krzyknął, głupio się uśmiechając przy tym.
- Idiota z ciebie wiesz? Ah, - powiedziała, rzucając wzrokiem na Xiu.
- No wiem, czemu siedzisz tu sama? - spytał głupio.
- Ty serio jesteś idiotą. Ah, no cóż nic z tym już nie zrobimy. - zachichotała.
- Aigoo... Riyu, przepraszam... Ale dlaczego mnie wtedy uderzyłaś? - spytał.
- Nie to ja przepraszam, ah nie wiem czemu to zrobiłam. Jak widziałam cię z Kyo i jak pomyślałam, że jesteście razem to szlak we mnie trafił. Sorry...-
- Moja co? Ble... Jak mogłaś w ogóle tak pomyśleć. Nigdy bym nie był z kimś takim jak Kyo.- krzyknął siadając obok dziewczyny.
- Co? To czemu się całowaliście? - spytała niepewnie.
- Aish, to nie tak... Chciałem się czegoś dowiedzieć o Se Hunie, a ta idiotka mnie pocałowała...
- A więc to tak, aish! Ale ze mnie kretynka. Głupia, głupia - mówiła, uderzając się w głowę.
Xiumin, zatrzymał dłoń dziewczyny, po czym ją przytulił. Dziewczyna będą przytulana zauważyła krew spływającą z jego czoła.
- XIUMIN! Ty krwawisz! - krzyknęła z przerażeniem.
- Ah, to nic. Upadłem biegnąc do ciebie.
- Aish, zawsze ci się coś dzieje jak chodzi o mnie...- powiedziała z łzami w oczach Ri.
- Nie płacz, - powiedział ocierając łzy dziewczyny.
- Oppa, czy ty płaczesz? - spytała
- Nie, nie - powiedział, przy czym szybkim ruchem otarł łzy o rękaw.
- Oppa, nie płacz. Brzydko wyglądasz.- zachichotała dziewczyna.
- Aish! A widziałaś siebie w lustrze? - powiedział przy czym obrażony odwrócił się od dziewczyny.
- Baegchi, nic się nie zmieniłeś.- powiedziała przytulając chłopaka.
- Tak, nie zmieniłem się. Moje uczucia także. -
- Hm? nie rozumiem.
Nim dziewczyna się skapnęła, jej usta były już mocno wtulone w usta chłopca.
O dziwo Ri nie odepchnęła Xiu, a wręcz przeciwnie całowała go namiętnie.
Ich usta zostały rozłączone, spojrzeli na siebie,
- Boże, przepraszam...- powiedziała lekko się rumieniąc przy tym.
- Riyu...
- Tak oppa?
- Zostań moją dziewczyną. - powiedział wtulając dziewczynę do siebie.
- Ale Xiumin, j-ja nie wiem co mam o tym myśleć.
- Ri, proszę cię nie zostawiaj mnie już nigdy. Chcę być z tobą już na zawsze.
- Ale dlaczego? - spytała rozkojarzona dziewczyna.
- Ponieważ cię kocham. Riyu Saranghae...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Beta : Hiroe
Autor: Cookie
* Jeśli przeczytałeś, jeśli ci się podobało, zostaw po sobie ślad, w postaci komentarza. Jeśli nie masz konta możesz napisać anonimowo. Co ci szkodzi? Pamiętaj komentarze dają mi motywację c:
Saranghae~ *
Xiumin oppa jest mega~!
OdpowiedzUsuńAle czy Ty chcesz, żebym znienawidziła swojego biasa? >.< A może Sehun ma problemy psychiczne? Tak to dobre wytłumaczenie jego zachowania...
Chęci i weny do pisania~! Hwaiting :3
Yh.... dzieje się tak, jak myślałam ;_:
OdpowiedzUsuńFajny rozdział, szkoda, że opisujesz tak jakby tylko chwile, a nie trochę więcej '='
~~Reni-chan ^^
Jejku twoje opowiadania są cudowne!
OdpowiedzUsuńZakochałam się w tym opowiadaniu ;-;
Serio ;-;
Czekam na więcej!!
Po prostu BOSKIE <3
OdpowiedzUsuń<3 nwm co powiedzieć ;v
OdpowiedzUsuńcud miód malina :)
OdpowiedzUsuńOd jakiegoś czasu czytam Twoje opowiadania i nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów. Gdybyś była chętna to zapraszam na mój blog the-best-friends-are-in-my-soul.blogspot.com
OdpowiedzUsuń