...

...
Cookie

8.03.2015

Rozdział VI ,, Big Love ,,

-Appa! Appa, spójrz jaki ładny motyl tam leci - wskazała Ri na motyla, który leciał nad łąką.
-Masz racje *noun. Jest piękny tak jak ty, Riyu - powiedział ojciec łagodnym głosem. Dziewczynka zarumieniła się i podbiegła do ojca, wtulając się w jego ciało.
-Riyu wracajmy już do domu, mama na nas czeka. - powiedział uśmiechając się do córki.
Dziewczynka kiwnęła głową, po czym oboje poszli do domu.
-Appa, opowiesz mi jakąś bajkę? - spytała dziewczynka. 
-Dziś nie mogę Ri, musisz mi wybaczyć - powiedział ojciec spuszczając głowę. 
-Dobrze appa. Annyeonghi jumuseoy - ojciec mocno przytulił dziewczynę po czym wyszedł z jej pokoju.
Minęło już parę godzin, a Ri jeszcze nie spała. Nagle usłyszała jakieś krzyki. Riyu była ciekawską dziewczynką, więc postanowiła zejść na dół i sprawdzić co się dzieje. Schodząc ze schodów dziewczynka potknęła się i cichutko jęknęła. Stanęła za progu drzwi i wpatrywała się na kłótnię rodziców.
-Jesteś idiotą wiesz? Jak możesz! Przecież mamy dziecko!
-Przestań się drzeć, bachora obudzisz. - krzyknął ojciec.
-Nie mów tak na nią! To dobre dziecko i nie zasługuje na takiego ojca jakim jesteś!
-Pff, jestem dla was za dobry. - powiedział poirytowany mężczyzna.
-Skoro tak uważasz, to już nigdy nie zobaczysz swojego dziecka!
-Dobrze, i tak nigdy jej nie chciałem - dziewczynka, gdy usłyszała ojca, poczuła ukłucie w klatce piersiowej. Te słowa bardzo ją zraniły. Była mała, lecz bardzo mądra. Wiedziała, że ojciec nigdy jej nie kochał. Gdy bardziej o tym myślała tym bardziej chciało jej się płakać.
Po chwili upadła na kolana, a z jej oczów wylała się rzeka łez.

-Riyu... Riyu! - krzyknęła mama. Dziewczyna obudziła się, po czym usiadła. 
-Riyu jest już 7:15 musisz wstawać, dziś jedziemy do dziadków - dziewczyna spojrzała na budzik i westchnęła - Dobrze mamo, ja się ubiorę i zaraz zejdę na śniadanie - Mama Riyu spojrzała na dziewczynę po czym wyszła z pokoju.
-Uff, to był tylko sen... - powiedziała z ulgą dziewczyna. Gdy Riyu przygotowywała się do szkoły, Se Hun miał w głowie burze myśli. Nie mógł zapomnieć ostatnich wydarzeń...

Kyo stała wlepiając zdziwiony wzrok w Se Huna. Stała, nie mogą się ruszyć, po chwili jednak udało się jej wyrzucić wszystko z siebie.
-Se Hun! Czy ty do reszty oszalałeś?! Jak może podobać ci się ta idiotka?! - Po czym odeszła nie odwracając się już więcej w stronę chłopaka który nadal stał w miejscu przetwarzając sobie słowa swojej dotychczas owej dziewczyny. Se Hun przez chwilę zastanawiał się nad swoją decyzją.
-Czy dobrze zrobiłem? A co jeśli będę tego żałować? Aigoo...-  po czym wrócił do domu. Gdy wszedł do swojego pokoju, zauważył, że na półce leżał pamiętnik jego ukochanej. Podszedł, wziął go do ręki, otworzył i zaczął czytać te wszystkie miłe rzeczy, które pisała na jego temat. Myślał, ze dobrze zrobił zrywając z Kyo, ale nadal nie miał pomysłu na to jak przeprosić Ri. 
-Aish Se Hun weź się w garść - powiedział, i zaczął wymyślać plan jak przeprosić Riyu. W końcu wpadł na pomysł. Wziął więc szybko prysznic, i poszedł spać. 
Rano, mama Se Huna przyszła zanieść śniadanie chłopcu. Ku jej zdziwieniu w łóżku, chłopaka już nie było. Se Hun wstał bardzo wcześnie i poszedł do parku by spotkać się z Riyu. Siedząc na ławce, na której kiedyś powiedział Ri, żeby została jego dziewczyną, rozmyślał o tym co ma jej powiedzieć. Jak zacząć... Nie spodziewanie zobaczył ją siedzącą koło drzewa z głową między kolanami. Szybko podbiegł do niej, nie myśląc dłużej przytulił ją do siebie. O dziwo nie opierała się. 
-Może nie wie, że to ja? - pomyślał, ale dziewczyna wciąż nic nie mówiła. Siedzieli tak sobie dobre 10 minut, kiedy nagle dziewczyna uprzytomniła sobie kto ją obejmuje. 
-Aigoo, nie chcę żeby mnie odepchnęła - pomyślał chłopak.
Riyu spojrzała na chłopca. Ku zdziwieniu Se Huna dziewczyna go nie odepchnęła, tylko wtuliła się mocniej. 
-Oppa, nie chcę byś mnie ranił - powiedziała spuszczając głowę w dół. 
-Nie będę cię ranił! - wykrzyczał Se Hun. 
-Skoro tak, to zniknij z mojego życia na zawszę...- powiedziała Ri, po czym wstała i odeszła od niego. Se Hun chciał za nią pobiec, ale po tym co usłyszał nie mógł. Stał w miejscu patrząc na oddalającą się Ri, czuł jak jego serce rozpada się na drobne kawałeczki, a każdy z nich pragnie Riyu. Se Hun nawet nie zdawał sobie spawy z tego, jak mocno ona cierpi. Bardzo cierpiała, gdy kazała mu zniknąć. Biegła do domu z płaczem. Życie Riyu ponownie straciło sens.
-Aish - powiedział Se Hun, a po jego twarzy zaczęły płynąć łzy. Nie wiedział co ze sobą zrobić, nigdy przedtem nie miał takiego problemu. Miał ochotę zabić Kyo za ten plan. Lecz nagle wpadł mu do głowy pewien pomysł, żeby pogodzić się z Ri. Pobiegł więc za dziewczyną. Chłopak miał szczęście, ponieważ dziewczyna siedziała na przystanku wylewając łzy...
Podbiegł do niej i zaczął śpiewać.

Baby don't cry tonight eodumi geodjigo namyeon 
Baby don't cry tonight eobseotdeon ili dwilgeoyah 
Mulgeopumi dwineun goseun niga aniya kkeutnae mollaya haetdeon
So baby don't cry, cry nae sarangi neol jikilteni...

-Co ty robisz? Idź stąd, nie słyszałeś co do ciebie powiedział...-  dziewczyna nagle przestała mówić. Gdy Se Hun śpiewał czuła się jak w raju, czuła się bezpieczna, w tej chwili mogła wszystko. Otarła więc łzy, a że znała tą piosenkę zaczęła sobie podśpiewywać, Se Hun tymczasem zbliżył się do Ri, pomógł jej wstać żeby zaraz zacząć z nią tańczyć. Po chwili wyśpiewał jej to, że rzucił Kyo i bardzo zależy mu na tym żeby go pokochała. Chciał zacząć od nowa. 
Ri stanęła wryta, nie mogła uwierzyć w to co usłyszała, a gdy Se Hun skończył śpiewać przyciągnął lekko Riyu do siebie i namiętnie pocałował. Dziewczyna czuła się jak w pięknym śnie, nadal nie wierzyła, że to on, jej dotychczasowy wróg nr 2 jej to robi. Nie czuła złości dopóki nie przypomniało jej się to, że przed chwilą właśnie przez niego płakała. 
-Se Hun, to jest naprawdę bardzo irytujące, znowu grasz na moich uczuciach. Ale najgorsze jest to, że nie mogę przestać cię kochać... Wybacz, ale muszę to przemyśleć - dziewczyna wyrwała się z rąk ukochanego po czym pobiegła w stronę domu. Se Hun osłupiał. Był pewny, że Ri mu wybaczy i że będą razem. Jak widać mylił się...
Ri wpadła do domu zdyszana i od razu pobiegła do swojego pokoju. Opadając na łóżko ciężko westchnęła, nie wiedziała o czym myśleć. Z jednej strony kochała Se Huna, ale nie była pewna czy może mu wybaczyć to co jej zrobił, w końcu teraz jest pośmiewiskiem szkoły. W zamyśleniu nawet nie wiedziała kiedy zmorzył ją sen...

-Ah, co mam zrobić? Czy ona mi kiedykolwiek wybaczy? - myślał chłopak.
Se Hun nie dał za wygraną. Wybiegł szybko z domu i pobiegł do domu Riyu.
Ri szykowała się do wizyty dziadków, jednak w głowie wciąż miała ostatnie wydarzenia. Gdy dziewczyna ubrała się i przemyła twarz zeszła do kuchni, w której czekała na nią nie lada niespodzianka. 
-Se Hun? Co ty tu robisz? ...


Mam nadzieję, że opowiadanie się podobało. Chciałam podziękować mojej przyjaciółce Patrycji, która wraz ze mną napisała tę część. :)
Chciałam też was prosić o komentowanie, bo szczerze mówiąc nawet nie wiem ile z was czyta mojego bloga. Pamiętaj możesz komentować anonimowo.  
Dziękuje wszystkim czytelnikom mojego bloga, dziękuje też mojej becie. ;) <3 

Chciałabym jeszcze dodać, że Hiroe - czyli moja beta, założyła nowego bloga o Azji - http://mewhoisdreaming.blogspot.com/ - serdecznie zapraszam na niego. Założyła go wczoraj, ale już pojawiła się recenzja i wpis o ulzzangu. Naprawdę polecam!
Kolejna część pojawi się nie długo, bye.^^ 

*noun - córka
*Annyeonghi jumuseoy - dobranoc

Beta: Hiroe
Autor: Cookie

6 komentarzy :

  1. Świetny rozdział! Bardzo lubię czytać Twoje opowiadania!
    Już chce następny rozdzialik!
    ~Reni-chan

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech zrobią z tego drame i to natychmiast!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam to! Uwielbiam to w jaki sposób piszesz i ogóle fabuła... :') ❤ Na prawdę wspaniałe, życzę weny i czekam na więcej! ❤ /Karou

    OdpowiedzUsuń
  4. Yhyhy *Udaje kaszel żeby nabrać poważniejszego tonu*
    A więc, chciałabym oznajmić że czytam twojego bloga regularnie i czekam na rozdziały.
    Według mnie *Rzucam dziwny wzrok na pandę która przewija myszkę i nie pozwala mi dokończyć*
    Powinnaś częściej dodawać rozdziały. Zawsze chętnie pomogę. Moja wyobraźnia ma Down'a więc zawsze mogę zapodać pomysł >.<
    A więc *znów rzucam wzrok na pandę która za bambusa nie chcę przestać* Annyeong! I weny życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo mi się zdaję albo mój komentarz najdłuższy i najmniej sensowny.
      Idę się pociąć nożem od masła Annyeong!

      Usuń
  5. ;3 Miłe zdziwionko ^O^ moje dzieło *tylko częściowe żeby nie było ;D* tak dobrze sie przyjeło ;3 musimy więcej razem pisać ciastku ^^

    OdpowiedzUsuń